Hamlet z twojej klasy
Czytanie dramatów nie jest w modzie, chętniej ogląda się ich inscenizacje, a jeszcze chętniej ekranizacje... Ale my proponujemy ci taki sposób czytania dramatu, że nie będzie można wyrwać ci książki z ręki...
Biorąc do ręki „Antygonę”, „Zemstę” czy „Hamleta” – dobrze przygotować sobie fotel, kartkę i coś do pisania. Główną przeszkodą, jaką napotkasz, będzie brak barwnych opisów akcji i pełnej charakterystyki postaci. Cały świat dramatu poznajemy dzięki rozmowom. Ale znajdźmy w tym atut: w tekście dramatycznym jest miejsce na wyobraźnię. Wybierz aktorów Wyobraź sobie, że jesteś reżyserem i masz do dyspozycji wybitnych aktorów i teatr o nieograniczonych możliwościach. Czytając spis osób dramatu, napisz sobie na kartce, kogo obsadziłbyś. Mogą to być znani aktorzy, polscy lub zagraniczni, ale również twoi koledzy. Jak to wygląda? Uważnie czytaj didaskalia, czyli wskazówki dla reżysera o rekwizytach, ruchu i reakcjach postaci. Spróbuj dokładnie wyobrazić sobie miejsce akcji: stare zamczysko, szlachecki dworek, itp? Przypomnij sobie podobne wnętrza, które widziałeś na żywo albo np. w telewizji. Zastanów się, komu zaproponujesz zrobienie scenografii, czyli dekoracji, kostiumów i rekwizytów. Jeśli lubisz rysować, spróbuj sam zaprojektować. Wymyśl też kompozytora lub ulubionego muzyka, który zająłby się warstwą dźwiękową. Od tego będzie zależała atmosfera spektaklu. Wczuj się w bohatera W trakcie lektury stale pobudzaj wyobraźnię: usłysz głosy bohaterów, zobacz kolory ich kostiumów, jeśli jedzą – poczuj zapach potraw, jeśli walczą – usłysz ich zmęczone oddechy. Dobrze jest też utożsamić się z jedną z postaci i jej oczami patrzeć na przebieg zdarzeń. Dzięki temu losy bohaterów nie będą ci obojętne. Słuchaj uważnie tego, co mówią bohaterowie. To w ich słowach rozwija się akcja dramatyczna, a ty, czytelniku, na podstawie zasłyszanych rozmów niczym detektyw musisz domyślić się, na czym polega konflikt między postaciami i główna intryga. Jeśli spodoba ci się ta zabawa, zaproponuj podobną grę kolegom. Może uda się wykorzystać wasze pomysły w szkolnej inscenizacji „Wesela” lub „Dziadów”?
Magda Dakowska
|
|
|
|
<< powrót
|