Umiesz czytać? Co za pytanie!
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej miniksiążeczki nie będziecie już tacy pewni odpowiedzi. (Przytaczamy tu materiały z książeczki "Czytam więc jestem" opublikowanej w GW, 28 września)
Bo czytać naprawdę, czyli ze zrozumieniem, to co innego, niż przedzierać się przez tekst najeżony informacjami, zasypiać nad naukowym wywodem albo omiatać wzrokiem wykres czy ilustrację w gazecie. Czytać ze zrozumieniem to rozbudzić w sobie aktywność intelektualną, już przed lekturą postawić pytania i hipotezy, zaangażować się intelektualnie i emocjonalnie w tekst, sprawdzać, czy odpowiada na nasze pytania, twórczo go podsumować (także krytycznie) i wyciągnąć wnioski, m.in. czego jeszcze warto by się dowiedzieć...
Takie czytanie jest i przyjemniejsze, i skuteczniejsze – lepiej rozumiemy, lepiej zapamiętujemy. Z naszej książeczki może skorzystać każdy. W szczególności ma ona pomóc nauczycielom, w tym nauczycielom szkół, które właśnie przystępują do programu „Czytam” („Lego”) w ramach akcji „Szkoła z klasą” (zapraszamy następne szkoły, czasu coraz mniej!). Mogą z niej też skorzystać ambitni rodzice, którzy chcieliby rozbudzić u dziecka umiejętność czytania ze zrozumieniem – kluczową dla dalszych jego sukcesów w szkole i potem w pracy. Gdy wielkie międzynarodowe badania PISA z 2000 r. wykazały, że niemieckie dzieci pod względem czytania ze zrozumieniem wypadły słabo, władze edukacyjne i cała opinia publiczna podniosły larum. Szkoły zabrały się do roboty, w landach ruszyły specjalne programy, sprawą zajęły się media. Polskie nastolatki wypadły jeszcze gorzej. I co? Niewiele. Także dlatego polecamy naszą książeczkę.
Piotr Pacewicz
 powrót
|
|
|
|
Piotr Pacewicz (fot. AG)
    Podyskutuj o tym na forum
|