Znajdź sojuszników
Największe szanse mają projekty, które zdobędą poparcie waszej lokalnej społeczności: organizacji, mediów, prywatnych przedsiębiorców, władz gminy czy powiatu (uczciwy lobbing w słusznej sprawie jest całkowicie uprawniony!), a przede wszystkim zwykłych obywateli.
Sojusznicy mogą wiele - użyczą sali, podarują papier ksero, sfinansują zakup piłek do nogi...
Jak do nich dotrzeć z informacją, że chcecie coś zrobić? Oto kilka sposobów:
¨ umówcie się na spotkanie z osobami, na których wam zależy (wójt, ksiądz, nadleśniczy)
¨ zorganizujcie wystąpienia publiczne (np. na zebraniu rady miejskiej, w czasie festynu na rynku)
¨ użyjcie ulotek i plakatów
¨ udzielajcie wypowiedzi dla radia czy telewizji, piszcie do gazet
¨ wypowiadajcie się na forum internetowym
¨ piszcie apele, petycje do władz
¨ zorganizujcie manifestację, pikietę
Pamiętajcie przy tym, że aby przekonać ludzi do czegoś, należy odwoływać się do trzech sfer:
ROZUM I ROZSĄDEK
Przedstawcie logiczne argumenty na poparcie swoich postulatów. Przytoczcie fakty, dane statystyczne, opinie ekspertów, wyniki sondaży. Postarajcie się, by informacje były łatwe do zrozumienia. Dopasujcie argumenty do odbiorcy. Sformułujcie swój główny cel w postaci prostego zdania („Wszystkie dzieci z domu dziecka muszą w tym roku dostać prezenty świąteczne od mieszkańców naszego miasteczka”).
UCZUCIA
Pokaż, że projekt dotyka czyjejś potrzeby bezpieczeństwa, szacunku, przynależności do grupy, samorealizacji itp. Wyjaśnij ludziom, jakie korzyści mogą odnieść, jeśli inicjatywa zostanie zrealizowana. Zaraź ich entuzjazmem. Udowodnij, że i dla nich projekt może być interesujący („Chyba powinniśmy okazać dzieciom, które pokrzywdził los, trochę serca, a tym samym pokazać, ile warta jest nasza społeczność”).
ZAUFANIE
Słuchajcie, co ludzie mają wam do powiedzenia. Bądźcie uczciwi - jeśli są argumenty przeciw, nie ukrywajcie ich, ale pokażcie, że wierzycie w sens projektu. Bądźcie życzliwi i spokojni - łatwiej przekonacie, jeśli was polubią („Wiem, że dzieci dostają też prezenty od państwa, ale jestem pewien, że docenią nasz odruch serca, że potraktują go jako sygnał, że komuś na nich zależy, że nie są same”).
A.P.
|