Jaki będzie ich świat?
U podstaw aktywności społecznej leży przekonanie, że życie innych ludzi jest dla nas ważne.
Nie można nikogo zmuszać do troski o Świat, nie da to zresztą dobrych skutków. Jednocześnie, jeśli uczniowie, jeśli nasze dzieci, nie odnajdą w sobie wrażliwości i nie podejmą działań społecznych, to z czasem popadną w znieczulicę lub nawet cynizm. I odwrotnie, każde działanie na rzecz innych i nawet mały w nim sukces, będą w młodych budować wiarę w siebie, w sens własnego życia oraz własnej aktywności.
Jaka jest więc nasza rola? Stworzyć młodym możliwości działań społecznych. To jest w rękach dorosłych: rodziców, nauczycieli, burmistrza. Dorośli są także potrzebni, gdy brakuje im informacji lub działanie napotyka niespodziewane trudności.
Zachętą będzie własny przykład. My, dorośli, powinniśmy pokazać młodym, że potrzeby, krzywdy i cierpienia innych są dla nas ważne. Że nie wstydzimy się odruchów własnego serca. Że dostrzegamy, co się w otaczającym świecie dzieje, że nie jesteśmy zniechęceni czy przestraszeni życiem.
Od nas, dorosłych, dzieci dowiedzą się, jak wielki jest świat, do którego należą. Czy to tylko rodzina? Mieszkańcy własnej wsi, miasta, regionu? Polacy? Europejczycy? A może ludzie wszystkich ras mieszkający nawet w odległych krajach?
Dzieci są gotowe poczuć się częścią wspólnoty małej lub globalnej, od nas zależy, jak bogaty stanie się ich świat.
Jacek Strzemieczny, Centrum Edukacji Obywatelskiej
|