Bądź krytyczny!
Oceniaj informacje. Oceniaj argumenty. Oceniaj dowody. Oceniaj intencje. Nie wierz na słowo.
Zdarza się, że argumenty, które do nas docierają, zwłaszcza z mediów, są nieprawdziwe lub niepełne. Pół biedy, gdy jest to zwykły błąd lub przeoczenie, gorzej, gdy deformacja rzeczywistości jest zamierzona.
Warto więc ćwiczyć się w rozpoznawaniu:
· Błędów logicznych (np. ktoś może fałszywie twierdzić, że skoro „większość ludzi z wyższym wykształceniem to czytelnicy »Gazety Wyborczej«, to większość czytelników »Wyborczej« to ludzie z wyższym wykształceniem”).
· Ukrytych założeń (np. „Ten teleturniej musiał być »ustawiony«, skoro wygrał w nim policjant” – założenie zgodne ze stereotypem, że policjanci nie są inteligentni).
· Mieszanie faktów i opinii („W Polsce jest ponad 2000 nauczycieli wiedzy o społeczeństwie, którzy nic nie rozumieją z otaczającej ich rzeczywistości” – w jednym zdaniu informacja i niczym niepoparta skrajna ocena).
· Fałszywe uogólnienia („Żebracy na ulicach to zwykli oszuści” – owszem, ale tylko niektórzy. „Konsumenci kochają promocje” – czy aby wszyscy?).
· Nadmierne uproszczenia („Gdyby nie zbyt łagodne prawo, w Polsce nie byłoby tylu przestępstw” – badania nie są tu jednoznaczne, niektóre pokazują, że aby skutecznie ograniczyć przestępczość, potrzeba raczej sprawnego działania aparatu sprawiedliwości niż surowego prawa).
· Powoływanie się na wyniki, które są pozbawione wartości dowodowej („66 proc. obywateli jest bardzo zadowolonych z pracy urzędu gminy” – to może być prawdziwy wynik sondy, w której wzięło udział ... 36 klientów odpytanych przez urzędników gminy).
· Mylące dane – („Średnie zarobki w naszym przedsiębiorstwie wzrosły z 1000 do 1500 euro” –a może średnie zarobki wzrosły tak dlatego, że zarząd kilkakrotnie podniósł sobie pensje, a szarzy pracownicy zarabiają tyle co dawniej...).
· Nietrafne analogie (np. „Człowiek bardzo przypomina zwierzę, trudno się więc dziwić, że brutalnie walczy o byt”).
· Pozorne odwołanie do autorytetu (np. „Znana aktorka jeździ Seatem " - czy to gwarancja jakości samochodu).
· Zwodnicze odwołanie do powszechnej opinii („Wśród dentystów panuje opinia, że najlepsza jest pasta Z” – prosimy o podanie, jaki procent dentystów poleca tę pastę, wtedy może uwierzymy...).
· Powoływanie się na ekspertów („Naukowcy twierdzą, że masło jest zdrowsze od tłuszczów roślinnych" – owszem, są tacy naukowcy, ale inni twierdzą, że jest odwrotnie).
· Żerowanie na emocjach („Chaos stał się przyczyną wielu nieszczęść w dziejach Polski. Czy nie boisz się o przyszłość swoją i swoich dzieci? Nasza partia zaprowadzi w kraju porządek” – owszem, trochę się boimy o przyszłość własną i dzieci, ale po co nas straszyć).
· Uciekanie od tematu...
Krótkie ćwiczenie: znajdź różne rodzaje błędów w poniższym fragmencie (wymyślonej!) odpowiedzi ministra edukacji na pytanie, dlaczego pogorszyły się wyniki polskich 15-latków w międzynarodowych badaniach edukacyjnych.
Drodzy Uczniowie, Nauczyciele, Rodzice! Rzeczywiście, niektóre wyniki się pogorszyły, ale przecież wszyscy - i ci, którzy wkładają całe serce w pracę pedagogiczną, i ci, którzy długie godziny poświęcają na naukę, korzystając często z pomocy rodziców, którym przy tej okazji dziękujemy za tę pomoc – wszyscy wiemy, że polska szkoła jest z roku na rok lepsza, także w porównaniu ze szkołą europejską. Ta wiedza jest oczywista zwłaszcza dla nauczycieli. Potwierdza to wynik w ostatnich igrzyskach informatycznych, gdzie polscy uczniowie zajęli czwarte miejsce na świecie, najlepsze od pięciu lat! A skoro już o informatyce mowa, warto podkreślić, że o 24 procent wzrosła liczba pracowni komputerowych w szkołach. Nowoczesność wkracza do polskiej szkoły. Chyba z tym zdaniem zgodzą się wszyscy, nawet ludzie niechętni polskiej szkole, którzy w swej krytyce korzystają z badań, które, nawiasem mówiąc, budzą wiele wątpliwości, także wśród najlepszych specjalistów. Nie dajmy się więc zmanipulować wynikom badań, nie poddawajmy się w naszych wysiłkach, zachowajmy dumę zawodową, nauczycielską i narodową, bo - zapewniam Państwa, jako minister i jako nauczyciel – że mamy z czego być dumni.
Uwaga! Powyższy przykład jest fikcyjny, żaden minister edukacji nie powiedział czegoś takiego, a wyniki polskich 15-latków się ostatnio raczej poprawiają.
Alicja Pacewicz, Piotr Pacewicz
|